Grzegorz piętnaście lat życia spędził we Włoszech. Kiedy wrócił do Polski, otworzył zakład produkujący sery, w tym słynną włoską mozzarellę. Zachęcony sukcesem wytwórni, zapragnął .. show full overview
Grzegorz piętnaście lat życia spędził we Włoszech. Kiedy wrócił do Polski, otworzył zakład produkujący sery, w tym słynną włoską mozzarellę. Zachęcony sukcesem wytwórni, zapragnął otworzyć restaurację. Gdy znalazł odpowiednie miejsce, wybór był prosty – otworzył włoską pizzerię, gdzie kawałki sprzedaje się na wagę. Według Grzegorza jest to popularna praktyka we Włoszech, a szczególnie w Rzymie.
Niestety w Lublinie ani włoska pizza, ani odmienne metody jej podawania, nie podbiły serca mieszkańców. Właściciel, żeby sprostać potrzebom klientów, wzbogacił kartę włoskich dań o makarony i potrawy z szynką parmeńską. Restauracja okazała się być bardziej absorbującym i problematycznym biznesem niż wytwórnia serów, a Grzegorz musi doglądać obu przedsięwzięć. Namówił więc swoją młodszą siostrę, Patrycję, żeby została menadżerem w jego lokalu. Żeby zadbać o restaurację, zapewnił kucharzom szkolenie przez włoskiego kucharza i zatrudnił Włocha do robienia pizzy. Mimo tych wszystkich starań, jego restauracja ma się coraz gorzej. Finansowo przynosi straty, a i z personelem są ciągłe problemy i konflikty, których niedoświadczona Patrycja nie potrafi rozwiązać.
W tej sytuacji zdecydowali się wezwać na pomoc Magdę Gessler.
Jadwiga otworzyła swój bar „Niebo w gębie i na talerzu”, żeby uciec przed emeryturą, do której przedwcześnie zmusiła ją sytuacja zdrowotna. Mimo swoich problemów, właścicielka jest osobą .. show full overview
Jadwiga otworzyła swój bar „Niebo w gębie i na talerzu”, żeby uciec przed emeryturą, do której przedwcześnie zmusiła ją sytuacja zdrowotna. Mimo swoich problemów, właścicielka jest osobą energiczną i aktywną. Nie wyobrażała sobie siedzenia w domu, dlatego wpadła na pomysł otwarcia niewielkiego baru z domowym jedzeniem na obrzeżach Pabianic. Jej życiowy partner Johan Paul jest Holendrem, który dla niej przeprowadził się do Polski. Wspólnie z ukochaną zainwestował swoje oszczędności w niewielki bar.
Jadwiga sama zaprojektowała wnętrze „Niebo w gębie i na talerzu”, stawiając na kolory, które wprawiają ją w dobry nastrój. W jaskrawej zieleni i pomarańczu są ściany, krzesła i stoliki, a także fototapeta i dodatki. W menu potrawy znane w każdym polskim domu, czyli schabowy, filet z piersi kurczaka w różnych wersjach oraz oczywiście rosół. Są także flaczki, ale w specjalnej wersji: z kurzych żołądków, które Jadwiga specjalnie wymyśliła dla Paul’a (jej partner tradycyjnych flaków nigdy nie jadł). Chociaż Jadwiga w prowadzenie baru angażuje się bez reszty, lokal nie cieszy się powodzeniem. Niewielkie utargi ledwo pozwalają na pokrycie rachunków za prąd, a co dopiero mówić o oczekiwanych zyskach. Pogarszająca się sytuacja finansowanie powoduje stres, co nie tylko wpływa źle na zdrowie właścicielki „Nieba w gębie i na talerzu”, ale także na coraz bardziej napięte relacje z ukochanym Paulem.
Brańsk to niewielkie miasteczko położone na Podlasiu, które słynie nie tylko z urokliwych zakątków przyrody i zachowanych fragmentów dawnej puszczy, ale także z kuchni regionalnej, .. show full overview
Brańsk to niewielkie miasteczko położone na Podlasiu, które słynie nie tylko z urokliwych zakątków przyrody i zachowanych fragmentów dawnej puszczy, ale także z kuchni regionalnej, której specjalnością są potrawy z ziemniaka, takie jak kartacze, baby i kiszki ziemniaczane. To właśnie tu Dorota otworzyła swoją restaurację o nazwie „Quatro”.
Chociaż właścicielka włożyła mnóstwo pracy i serca w schludny, beżowo-biały wystrój lokalu, to gdyby nie tragiczne wydarzenie w jej życiu, zapewne nigdy nie musiałaby myśleć o samodzielnym biznesie. Niestety, kiedy jej ukochany mąż zgiął w wypadku samochodowym, Dorota musiała zacząć utrzymywać siebie i dzieci.
Jednak prowadzenie restauracji w niewielkiej miejscowości na wschodzie Polski, wcale nie jest łatwym biznesem. Na co dzień prawie nie obsługuje gości, a podreperowaniem budżetu są tzw. imprezy okolicznościowe. Dorocie w restauracji pomaga córka i młode pracownice. Dziewczyny zgodnie twierdzą, że właścicielka jest wymagającą, ale dobrą szefową.
Z jakiś powodów nikt nie potrafi docenić serwowanych tu dań, chociaż załoga wykorzystuje tradycyjne przepisy i lokalne produkty. Ciągłe problemy i walka o przetrwanie nie pozwalają Dorocie zapomnieć o stracie, jaką była niespodziewana śmierć jej męża, który był dla niej niezawodnym oparciem i miłością życia.